Jeżeli na blogu firmowym poruszamy ponadczasowe tematy, (a do takich tematów należą wszelkiego rodzaju poradniki i inne wartościowe wpisy) aktualizacja starszych artykułów może być nie raz bardziej korzystna pod wieloma względami od pisania nowego, podobnego artykułu.

Aktualizacja powiedzmy kilkuletnich treści pozwala łatwym sposobem podbić je w rankingu mówiąc wyszukiwarce coś w stylu:

„Zobacz, zaktualizowałem wpis, zawiera nadal aktualne informacje i zależy mi aby nadal go czytano”.

A wyszukiwarka na to:

„No w końcu, już chciałam na to miejsce wstawić konkurencyjny wpis, ponieważ istniało prawdopodobieństwo, że Twój jest już nieaktualny…”.

Możliwość łatwej aktualizacji tekstów i tchnienia w nich drugiego życia uważam za największą przewagę treści tekstowych i standardowego bloga ponad treści wideo lub jakieś posty związane z grafiką lub konkretną platformą społecznościową. Aktualizacja to jedna z najbardziej wyrafinowanych metod na optymalizację treści na stronie internetowej.

Zalety aktualizacji starszych wpisów (artykułów) blogowych:

  • dostarczenie czytelnikom dopracowanych i dużo lepszych artykułów,
  • zachowanie ich dobrej pozycji w wyszukiwarce,
  • bardziej efektywne pozyskiwanie ruchu,
  • większy autorytet bloga,
  • poprawa w sferze user experience,
  • dostosowanie do trendów, zmian i postępu technologicznego

Wady aktualizacji starszych wpisów:

Jak wszystko co pożyteczne dla naszej strony i korzystne długofalowo: wymaga poświęcenia czasu.

Krok 1: Aktualizacja tekstów

Jedną ze sfer aktualizacji może być aktualizacja samych tekstów. To ona jest najwartościowsza, ponieważ jest okazją do dodania nowych lub bardziej precyzyjnych danych. Z biegiem czasu stajemy się coraz mądrzejsi i teksty pisane kilka lat temu mogą wymagać merytorycznych przekształceń. Aktualizacja może obejmować:

  1. Usunięcie niepotrzebnych fragmentów – a przede wszystkim: niedziałających linków, mało wartościowych zdań, zbędnych uwagi itp. Czytaj więcej o brzytwie Ockhama.
  2. Modyfikację słów, zdań lub całych akapitów – może obejmować aktualizację faktografii, dopełnienie objaśnień a także poprawę błędów logicznych, stylistycznych a także ortograficznych, które po pewnym czasie są dla nas łatwiejsze do zauważenia.
  3. Dodanie poszczególnych zdań oraz całych akapitów – rzadko się zdarza że wpis blogowy wyczerpuje temat, dlatego warto dodać przykłady, wyjątki lub chociaż źródła dla uwiarygodnienia lub poszerzenia zakresu merytorycznego.

Krok 2: Aktualizacja ilustracji oraz wideo

Grafiki i ilustracje są równie istotne jak tekst. Ba, w świecie zdominowanym przez Instagrama i YouTube, nie wiem czy nie stają się ważniejsze od tekstu, dlatego tak samo: warto usunąć niepotrzebne ilustracje, zmodyfikować istniejące a także dodać ilustracje, wykresy tam gdzie będzie to wartościowe dla użytkownika.

Można dodać materiał wideo, w którym o wiele prościej wytłumaczyć pewne kwestie, tym bardziej jeżeli opisujemy procesy lub procedury.

Krok 3: Optymalizacje SEO/UX/wydajności

Wpis blogowy jest stroną internetową. Osoba, która tworzy artykuły na taką skalę, ze zaczyna aktualizować starsze wpisy powinna się zatroszczyć między innymi o:

  • dobre formatowanie, czyli podział tekstu na sekcje, dodanie nagłówków aby łatwiej się go czytało,
  • dopasowanie grafik do nowych technologii np. zmiana grafik poziomych na pionowe (do przeglądania na telefonie), a także dostosowanie formatów graficznych do nowych standardów, np. konwersja starych formatów PNG i JPEG na nowe, WebP. Czytaj więcej o tym formacie w optymalizacji zdjęć.
  • linkowanie wewnętrzne – warto linkować wewnętrznie artykuły jeżeli jest ku temu dobra okazja. Np. powyżej podlinkowałem artykuł o optymalizacji zdjęć, a wkrótce mogę dodać link do artykułu, w którym poruszę temat linków wewnętrznych.
  • dodanie źródeł – czyli linkowanie zewnętrzne

Krok 4: Ponowne promowanie

Aktualizacja artykułu to kolejna okazja aby podzielić się w nim w social media, lub skonwertować w treści w innej formie, np. podcast, infografika lub wideo a tym samym pozyskać nowych czytelników itd.

Czego NIE robić przy aktualizacji

Przede wszystkim, nie należy zmieniać adresów URL – zmiana adresu URL artykułu „zepsuje” wszystkie aktualnie prowadzącego do niego linki. Wyszukiwarka odnotuje liczne błędy indeksowania, które trzeba będzie naprawić a strona z nowym adresem będzie musiała zarobić na reputację od nowa. Zmiana URL „psuje Internet” i jest sprzeczna z ideą działania Internetu tym bardziej jeżeli kieruje nami chęć optymalizacji SEO.

Nie należy zmieniać i usuwać tagów lub kategorii, dokładnie z tego samego powodu co wyżej.

Nie należy znaczenie zmieniać tytułu. Może to spowodować znaczne spadki a także pogorszyć CTR, ponieważ artykuł będzie pozycjonowany na poprzedni tytuł a nowym tytułem nie ugramy za wiele w kontekście pozycjonowania.

Nie należy wprowadzać kolosalnych zmian. Jeżeli chcemy zmienić w „jednej sesji poprawkowej” więcej niż 50% treści należy rozważyć stworzenie nowego artykułu i przekierować stary na nowy. Będzie to dużo bardziej korzystne niż aktualizacja artykułu ze starą datą.

Nie zmieniaj kolejności kroków, punktów (zarówno numerowanych i nie), bo może to spowodować chaos w przypadku kiedy ktoś powołuje się na n-ty punkt lub sami używamy takich sformułowań w treści. Z tego samego powodu nie powinno się w tytule pisać „5 porad” 10 sprawdzonych sposobów” , bo to utrudnia możliwości rozbudowy artykułów.

Jeżeli interesuje cię tematyka, CTR, tytułów oraz tagów i kategorii czytaj więcej o błędach SEO.

Podsumowanie

Jak widać, aktualizacja artykułów niesie radość i szczęście zarówno naszym czytelnikom, nam samym i (jeżeli będziemy przestrzegać kilku prostych reguł) także wyszukiwarkom internetowym. To świetny sposób na zwiększenie ruchu – jeżeli stale dodajemy nowe wpisy a starsze nie odchodzą w zapomnienie wzrost liczby odwiedzin oraz unikalnych użytkowników jest matematycznie pewny.

Oceń artykuł na temat: Aktualizacja treści na blogu a SEO
Średnia : 4.6 , Maksymalnie : 5 , Głosów : 27