Optymalizacja treści – teksty i nagłówki dla SEO

Web Design Blog

Kategoria:
SEO

Data publikacji:
25 listopada 2019

Autor:
Paweł Mansfeld

Optymalizacja treści – teksty i nagłówki dla SEO

Od jakiegoś czasu wszelkie działania dotyczące optymalizacji stron a nawet samego pozycjonowania są skupione na tworzeniu wartościowych treści. Ostatnie aktualizacje algorytmu i wprowadzane w wyszukiwarce poprawki nie pozostawiają złudzeń i tylko potwierdzają ten stan rzeczy. Mechanizm, który odgaduje intencję szukającego i stara się zrozumieć treść strony jest w stanie zwracać w wynikach wyszukiwania te, na których dana fraza kluczowa nie pojawia się ani razu. Za wszystko odpowiada semantyka, analiza tekstu naturalnego i (tak, nie lubię tego terminu) sztuczna inteligencja.

Czasy, w których optymalizacja treści polegała na powtórzeniu frazy kluczowej w tekście, dodaniu paru nagłówków i zdjęcia z opisem alt mamy już dawno za sobą. Te czynności to podstawy podstaw, taki wstęp i coś w rodzaju przymiarki do tworzenia właściwej treści, która będzie docierać do użytkowników.

Nawet w tych okolicznościach niektórzy nadal próbują tworzyć treści, które tylko wyglądają na użyteczne. Pozycjonerzy usiłują odgadnąć „jak myśli algorytm” w danej sytuacji i tematyce aby w ten sposób niejako z mapą w ręku zredagować artykuły, których cel jest jeden: zająć pierwsze miejsce w organicznych wynikach wyszukiwania. Inni idą o krok dalej, trzymają się regularnego harmonogramu publikowania, załączają filmy z YouTube – ale nie po to by treść była atrakcyjniejsza dla użytkownika a tylko po to by „oczarować” algorytm wyszukiwarki.

W tym artykule nie będę pisał jak stworzyć artykuł który wygląda na użyteczny a tak naprawdę jak stworzyć wartościowy i użyteczny artykuł. Nie będziemy dokonywać inżynierii wstecznej dobrych artykułów a tak naprawdę spróbujemy określić co sprawia, że artykuł jest lepszy pod wieloma względami dla naszych odbiorców i mam tutaj na myśli zarówno użytkowników jak i wyszukiwarki.

Optymalizacja kluczowej treści

Treść zasadnicza strony czy produktu zawiera się w tagu <main>. Opis produktu, tekst artykułu, czy paragrafy wygenerowane przez użytkownika portalu odpowiadają za jakieś 75% tego czy strona będzie wysoko w wynikach wyszukiwania i w ogóle brana pod uwagę w ustalaniu SERP.

Optymalizacja tematu i zawartości podstrony

To o czym piszemy często klaruje się dopiero podczas samego tworzenia właściwej treści, na początku zawsze jest jakaś nadrzędna idea i cel, który chcemy spełnić. Zróbmy rekurencyjny eksperyment i załóżmy, że mam na myśli ten konkretny artykuł, który właśnie czytasz. Chciałem napisać tylko i wyłącznie o optymalizacji treści. Z pewnością tekst będzie dotyczył:

  • pisania tekstów ich zakresu tematycznego,
  • dodawania załączników,
  • konstrukcji i formy,
  • innych aspektów wpływających na pozycjonowania na które mamy wpływ podczas redagowania treści,
  • rzeczy, które warto,
  • rzeczy, które nie warto.

W każdym powyższym przypadku chciałbym przedstawić wszystko obiektywnie posiłkując się wartościowymi źródłami.

A jakich zatem sytuacji będę się starał unikać?

  • opisywania innych aspektów wpływających na pozycjonowanie wykraczające poza redagowanie treści i przygotowanie ich do publikacji,
  • sztuczne wydłużanie treści,
  • promocji własnej działalności – od tego mamy przecież podstronę z ofertą

Cały ten punkt możemy podsumować jednym zdaniem: piszemy tylko na ten temat jaki zadeklarowaliśmy w tytule. Oczywiście omawianie skomplikowanych tematów nie obejdzie się bez wspomnienia o innych aspektach związanych – w tym wypadku z pozycjonowaniem – ale wspomnienie to na pewno nie tworzenie osobnych podrozdziałów, w których wałkujemy coś co zostało napisane w innym artykule lub coś co nadaje się na osobny artykuł.

Duplikacja treści – coś czego za wszelką cenę unikamy

Najlżejsze przypadki duplicate content to:

  • w przypadku blogów rubryka „O autorze”,
  • w sklepach internetowych może to być zapis o gwarancji,
  • nieprawidłowo wdrożona informacja o Cookies i inne techniczne kwestie

Wszystkie trzy przypadki na pierwszy rzut oka wyglądają bardzo niewinnie ale jak się tak zastanowić to nie mamy do czynienia z niczym innym jak z lekkim przypadkiem treścią powielonej (ang. duplicate content), która jest przeciwieństwem optymalizacji treści.

Dużo poważniejsze przypadki treści polegają na dwóch sytuacjach. Jedną z nich jest kopia artykułu z innej strony. Druga natomiast to tworzenie podstron na konkretnym szablonie. Zmiana ogranicza się do podmiany zdjęcia przewodniego i fragmentu tekstu. Z takim przypadkiem duplikacji mamy często w sklepach internetowych.

Jak radzić sobie z treścią powieloną? Wszelkie teksty umieszczane na stronie piszmy ręcznie. Fragmenty tekstu które muszą być powielone, np. zapisy o gwarancji, sekcje które występują na wielu podstronach wydzielajmy do osobnej podstrony a na stronach zamieśćmy do niej link.

Synonimy zamiast powielania słów kluczowych

Upychanie słów kluczowych nie jest już najlepszą metodą na optymalizację treści. Jeżeli już chcemy w ten sposób optymalizować tekst zainteresujmy się synonimami, które wyszukiwarka podpowiada zarówno przy wyszukiwaniu danej frazy jak i w stopce wyników wyszukiwania.

Umieszczając takie wyrażenia w tekście robimy dwie rzeczy na raz. Dywersyfikujemy listę fraz na które nasza strona będzie widoczna w wyszukiwarce i utwierdzamy wyszukiwarkę że konkretny artykuł dotyczy właściwych fraz. Dzięki stosowaniu synonimów, tekst brzmi naturalnie i ciekawiej także z perspektywy człowieka.

Optymalna długość treści

Nie ma jednoznacznego przepisu na wyliczenie idealnej długości treści. Na stronie produktowej długość treści powinna być optymalna pod kątem robienia zakupów – czyli możliwie krótka. Powinna być jednak na tyle długa aby produkt pojawiał się w wynikach wyszukiwania.

W przypadku blogów, można pozwolić sobie na dłuższe teksty, ale też nie ma co przesadzać. Na szczytach wyników wyszukiwań można znaleźć posty zarówno takie które mają 500 słów a także te które zawierają ich ponad 3 tysiące.

Długość tekstu najlepiej dopasować do tematyki charakteru wpisu. Nowości i aktualności powinny mieć formę krótkich tekstów a poradniki czy wyczerpujące artykuły powinny być znaczenie dłuższe – w ramach możliwości całkowicie wyczerpujące i kompletnie omawiające dana kwestię. Jeżeli już trzeba podsumować poradę do jednego zdania brzmiała by ona tak: Treści powinny być wyczerpujące a jedynym ograniczeniem jest w tym wypadku user experience. Długie artykuły mogą być po prostu porzucane w trakcie czytania. Naprawdę nie chcemy aby taka sytuacja miała miejsce.

Takie zupełne minimum (w przypadku sensownych fraz kluczowych) aby pojawić się na pierwszej stronie to ok. 1 000 słów. To optimum, które pozwala w przyszłości dopisać sekcję i rozbudować artykuł do ok 1500 słów. W przypadku bardzo konkurencyjnych fraz będzie to 3 000 słów. Nie jest zalecane przekraczanie ok. 3 500 słów.

Optymalizacja formy i struktury treści

Sporej długości tekst można niejako przełamać za pomocą:

  • obrazów, wykresów i grafik,
  • listy z punktorami i numeracją,
  • tabel, które zawierają dane tabelaryczne,
  • nagłówków różnego stopnia (h2, h3, h4, h5),
  • tworzenie logicznej struktury i porządku na stronie

Tutaj też korzyść działa dwuwymiarowo. Z jednej strony tekst jest łatwiejszy w czytaniu i skanowaniu przez oko a z drugiej strony, jest łatwiejszy do przetwarzania przez wyszukiwarki.

Dzięki logicznej strukturze strony wyszukiwarka może zaprezentować dany wycinek treści już w wynikach wyszukiwania w postaci bezpośredniej odpowiedzi (ang. Direct Answer). Odpowiednia grafika też może się pojawić przy wynikach wyszukiwania. Dobrze to widać w wynikach mobilnych.

Jeżeli pokazujemy rankingi, zestawienia, wyniki pomiarów, nie ma nic lepszego jak standardowa tabela. Takie dane lepiej się przyswaja a wyszukiwarka faworyzuje strony, w których ktoś zadał sobie trud poprawnego formatowania.

Unikalność i innowacyjność treści

Tworzenie kolejnego artykułu na temat, który już został poruszony przez konkurencję nie ma sensu z kilku powodów:

  • artykuł już na starcie będzie musiał walczyć w wynikach wyszukiwania z konkurencyjnymi wpisami,
  • pierwszeństwo i tak mają treści stworzone wcześniej,
  • możliwość stworzenia przypadkowego duplikatu.

Pisanie setny raz na ten sam temat (i w podobny sposób), który poruszyła konkurencja, w oczach wyszukiwarki wygląda jak pewnego rodzaju duplikat. Tworząc nowy artykuł który ma przeskoczyć konkurencyjne wpisy musi zadbać o to aby był dużo wyższej jakości od obecnych w indeksie. To może być bardzo pracochłonne. Lepiej zainwestować czas w kilka bardziej niszowych artykułów niż po raz kolejny tworzyć poradnik, który już dano wisi w Internecie.

Tytuły – tylko zgodne z treścią

O optymalizowaniu tytułów napisałem osobny artykuł: Optymalizacja tytułów, jednak nie sposób pominąć tego, że frazy które chcemy pozycjonować powinny się znaleźć zarówno w tytule jak i w treści danej podstrony. Mogą się także znaleźć w jednym lub w kilku nagłówkach.

Należy przy tym pamiętać aby tytuły i teksty zawierały słowa kluczowe w formie zgodnej z naturalną fleksją języka polskiego, czyli z deklinacją rzeczowników i koniugacją czasowników. W przeciwnym wypadku tekst brzmi spamersko i może znacząco pogarszać jego ogólną jakość. Wyszukiwarka potrafi odmieniać przez przypadki, zna stronę bierną i czasy w języku polskim.

Optymalizacja nagłówków h1, h2, h3…

Nagłówki oddzielają poszczególne części treści. Jeżeli mamy do czynienia z produktem w sklepie internetowym zapewne wydzielimy w nich takie części jak: Specyfikację techniczną produktu, zastosowanie czy choćby dane o producencie.

W przypadku artykułów blogowych, nagłówki oddzielają poszczególne fragmenty tekstu który ma wyczerpać dane zagadnienie. Jakiekolwiek inne użycie nagłówków nie ma sensu. Upychanie w nich fraz kluczowych (ang. keyword stuffing) nie wiele da, a może niepotrzebnie obniżyć czytelność i jakość doświadczeń użytkownika.

Podstawowe zalecenia w stosowaniu nagłówków:

  1. Na stronie może być tylko jeden tag h1,
  2. W hierarchii nagłówków nie pomijamy żadnego z poziomów (nad elementem h3 musi znajdować się element h2),
  3. Każdy nagłówek (bez względu od jego poziomu) musi zawierać treść wewnętrzną.
  4. Po nagłówku nie może występować od razu inny nagłówek (tego samego lub innego poziomu) – musi być pomiędzy nimi jakaś treść np. paragraf lub zdjęcie.
  5. Nagłówki muszą być opisowe, informujące o tym o czym jest treść kolejnego paragrafu.

Przykład poprawnego układu nagłówków:

Przykład poprawnej struktury nagłówków

W tym przykładzie na sam końcu powinien być też kolejny nagłówek h2 aby hierarchia miała większy sens.

Inne formy wyróżniania fragmentów treści typu <strong>

Innym sposobem na wyróżnienie treści jest tag strong. Pogrubia on dane wyrazy w tekście. Skrót klawiszowy Ctrl + B (jak standardowe pogrubienie w edytorach tekstowych). Osobiście lubię tego używać w przypadku bardzo istotnych fragmentów, a także w punktowanych listach pogrubiając esencję długiego zdania.

Strong w edytorze Gutenberg

Strong nie służy do pogrubiania słów kluczowych – jak można przeczytać w wielu poradnikach SEO. Można to zrobić raz lub dwa razy ale pogrubienie każdego wystąpienia frazy kluczowej w tekście wygląda nieco spamersko i może obrażać inteligencję użytkownika.

Wielkość fontu (czcionki) a wpływ na pozycjonowanie i SEO

Wiele osób na początku swojej przygody z tworzeniem tekstów dla internetu ma manierę powiększania fontu w samym CMSie. Czy to ma wpływ na SEO? Oczywiście, że tak. Optymalny rozmiar fontu podstawowego paragrafu na stronie (a także w sklepach internetowych) to od 12px do 18px. Nie ma sensu stosować większych krojów a najlepiej trzymać się podstawowej wielkości którą przewidział twórca strony.

Font mniejszy od 12px jest uznawany za zbyt mały i nieczytelny oczywiście na czytelność mają wpływ także inne parametry, takie jak letter-spacing i line-height ale za dobranie tych wartości jest odpowiedzialny web designer.

Optymalizowanie treści dodatkowej

Zdjęcia, wideo, linki oraz takie elementy na stronie jak pasek boczny, komentarze to też treść. Przy optymalizacji tekstów pod SEO nie możemy zapomnieć o tych elementach. Stanowią one bowiem nieodzowny element współczesnego Internetu.

Załączniki czyli zdjęcia i multimedia

Często pomijany jest fakt, że zdjęcia i wideo to też treść. Pomijając całkowicie fakt kompresji i technicznych aspektów optymalizacji zdjęć, należy pamiętać o o tym aby:

  • nazwy plików zdjęć miały sensowne nazwy np. (optymalizacja-tekstów.jpg),
  • zdjęcia i obrazki miały unikalny alt oraz title.

Są to elementy na które mamy wpływ podczas publikowania produktu czy artykułu. Zmiana nazwy pliku po czasie zniweczy jego moc SEO – taka sama sytuacja ma miejsce po zmianie URL artykułu.

Sensowna nazwa i opis alt spowoduje, że obrazek będzie się pojawiał w wynikach wyszukiwania. Nazwa pliku i wartość alt nie służy do upychania słów kluczowych. Czytaj więcej o optymalizacji zdjęć i grafik dla WWW.

W czasach HTML5 warto korzystać z tagów <figure> i <figcaption>. To dodatkowy i widoczny dla użytkownika opis jaki często możemy znaleźć w książkach i publikacjach naukowych.

Nowa wersja CMSów robi to za nas. Tak przykładowo działa nowy edytor WordPressa – Gutenberg. Wystarczy ten podpis tylko dopisać pod zdjęciem.

Zdjęcia i wideo hostujemy samodzielnie – na własnym serwerze. Taka strategia pozwoli, że zdjęcia i wideo są pozycjonowane osobno i żyją własnym życiem. Zdjęcia z widgetu Instagrama lub film dołączony za pomocą iframe z YouTube nie zwiększa autorytetu naszej domeny – bo to są tylko linki do treści umieszczonej w zewnętrznych serwisach. Czytaj więcej o optymalizacji wideo dla potrzeb WWW.

Linkowanie wewnętrzne i wychodzące, czyli skąd i dokąd?

Prawdziwy potencjał linkowania wewnętrznego możemy wykorzystać przy umieszczaniu ich w zasadniczej treści strony. Nawigacja i dodatkowe linki w stopce czy w pasku bocznym nie dają tak pozytywnych efektów jak umieszczenie użytecznego i związanego z daną podstroną linka do innej podstrony w tekście podstawowym.

Przy redakcji treści warto zamieścić także źródła. Pisałem o tym w linkowaniu zewnętrznym. Korzyść z linkowania ma zarówno strona która zamieszcza link do innej strony jak i strona podlinkowana. Należy pamiętać o tym aby umieszczać linki do przydatnych stron i cieszących się sporym autorytetem. Linki takie aby dawały wartość obu stronom nie mogą mieć atrybutu nofollow. Atrybut ten stosujemy przy linkach wygenerowanych przez użytkownika, a także w innych przypadkach gdzie nie chcemy aby nasze strony były kojarzone tematycznie.

A co z komentarzami?

Komentarze to też treść – co do tego nikt nie ma wątpliwości. Istnieje wiele zalet płynących możliwości komentowania i publikowania pod postem treści komentarzy. Kiedy moderujemy komentarze, dodawajmy tylko te które coś wnoszą:

  • ciekawe pytania,
  • uwagi i rozwinięcia,
  • konstruktywna krytyka.

Komentarze typu „super wpis, pozdrawiam” trzeba przyznać, są miłe, ale nie ma sensu ich pokazywać na blogu. Pilnujmy aby komentarze były zgodne z tematem i publikujmy tylko te, które coś wnoszą do tematu.

Słownictwo, slang, przekleństwa, anglicyzmy i poprawność polityczna

Artykuły pisane przez niewykształconych autorów często mają w swoim tekście błędy, kalki językowe, slang i anglicyzmy. Nadużywanie takich sformułowań może wpłynąć negatywnie na SEO. Pomijając negatywny wpływ na budowanie wizerunku marki i wizerunek samego autora.

Liczne przekleństwa mogą spowodować, że strona otrzyma filtr bezpiecznego wyszukiwania (ang. safe search). Ta sama sytuacja jest ze zdjęciami, które zawierają nagość. Poprawność polityczna jest niezwykle ważna. Teksty na których występuje rasizm lub jakakolwiek forma mowy nienawiści może być z łatwością usunięta z wyszukiwarki. Jeżeli nie zadziałają automatyczne mechanizmy, strony takie zawsze mogą zostać zgłoszone do administratorów wyszukiwarki.

Podsumowanie

Jak każdy aspekt pozycjonowania i SEO, także optymalizacja treści to szerokie zagadnienie. Jeżeli dostarczamy naprawdę wartościową treść w przejrzystej formie – pojawienie się naszej podstrony na szczycie wyników wyszukiwania jest tak naprawdę kwestią czasu. Dodawanie sztucznych nagłówków, powielanie fraz, kombinowanie z formą treści mając na względzie wyłącznie ewaluację strony w algorytmie – jak każda inna tania sztuczka pozycjonerów wkrótce przestanie działać.

Źródła

https://support.google.com/webmasters/answer/7451184?hl=en#optimize

https://developers.google.com/style/headings

https://www.woorank.com/en/edu/seo-guides/mobile-font-size

https://developers.google.com/web/tools/lighthouse/audits/font-sizes

Optymalizacja treści – teksty i nagłówki dla SEO Optymalizacja treści – teksty i nagłówki dla SEO 4.6 na 5 na podstawie 9 ocen Optymalizacja treści – teksty i nagłówki dla SEO


Następny artykuł: