9 stycznia 2020

Techniczne SEO – co to jest, zalety, wady i mity

Kategoria: SEO
Tagi: dla profesjonalistów,
Autor: Paweł Mansfeld

Techniczne SEO – co to jest, zalety, wady i mity

Na stronie głównej możesz przeczytać, że moją specjalizacją jest „techniczne SEO”. Jeżeli czytasz mojego bloga regularnie to wiesz (albo przynajmniej czujesz) co to jest. Kiedy ktoś mnie pyta czym jest techniczne SEO to zwykle wymieniam wiele rzeczy, które mają z tym związek. W tym wpisie spróbuję ten temat zgrabnie uporządkować.

Na początku warto też zaznaczyć, że termin ten jest terminem sztucznym, ponieważ SEO jest interdyscyplinarne per se. Wyraźne nakreślenie granicy pomiędzy technicznym SEO i nie-technicznym SEO jest niemożliwe. Tak samo jak nie można ustalić wyraźnej granicy pomiędzy sferą web design a web development. Tak czy inaczej, niektóre działania SEO są bardziej techniczne a inne mniej. Jakie działania konkretnie mam na myśli?

Co to jest techniczne SEO? – definicja

Techniczne SEO (ang. technical SEO) to działania związane z podnoszeniem technicznej jakości stron internetowych w celu poprawienia ich pozycji w wyszukiwarce.

Co się składa na techniczne SEO?

Techniczne SEO składa się z kilku głównych filarów:

  1. Wydajność front-endowa stron internetowych
  2. Wydajność back-endowa stron internetowych
  3. Routing, struktura i optymalizacja URL i przekierowania HTTP
  4. Indeksowalność i ekonomiczność indeksowania
  5. Struktura strony i linkowanie wewnętrzne
  6. Semantyka kodu HTML

Każdy punkt tej listy to duży obszar, który można dzielić na podkategorie. Przykładowo w punkt pierwszy tej listy można rozbić na wydajność stylu CSS oraz JavaScriptu i HTML. JavaScript możemy rozpatrywać pod kątem wydajności pamięciowej i procesorowej i tak dalej…

Wydajność stron internetowych

Wydajność stron WWW (ang. Web Performance) dotyczy nie tylko tego jak szybko strona i wszystkie jej zasoby ściągną się z serwera. Istnieje wiele aspektów wydajności serwisów internetowych, które spróbuję pokrótce opisać.

Wydajność front-end

Front-end w technice Web to kod, który jest wysyłany do przeglądarki. Na front-end głównie składają się języki:

  • HTML
  • CSS
  • JavaScript

HTML odpowiada za syntaktykę i semantykę strony internetowej. CSS odpowiada za formatowanie a JavaScript za interakcję, złożone efekty wizualne i ewentualnie pełni funkcję pomostową w asynchronicznej komunikacji klienta z serwerem.

Czy wszystkie te elementy mogą wpływać na wydajność strony internetowej (ang. Web Performance)?

Oczywiście, że tak. Wszystkie obiekty, które są stworzone przy użyciu kodu HTML są w przeglądarce zamieniane na drzewo DOM. Jeżeli takich elementów jest dużo lub są głęboko pozagnieżdżane, renderowanie trwa długo i konsumuje cenne zasoby. Tak samo jak nie powinniśmy marnować transferu tak samo nie można marnować zasobów CPU.

Techniczne SEO z perspektywy Web Performance, ma na celu optymalizować wspomniane elementy aby ułatwić robotom wyszukiwarki kosztowny proces indeksowania a pobieranie zawartości strony było jak najbardziej ekonomiczne pod kątem obliczeniowym i pasmowym.

CSS odpowiada za wizualną część strony internetowej. Czy CSS wpływa na wydajność? Oczywiście, że tak. Arkusze CSS działają kaskadowo, tzn, kolejność instrukcji ma wpływ na ich interpretację a w przypadku dwóch równoważnych przeczących sobie wyrażeń pod uwagę brana jest ta dodana później. Kod CSS ma wiele mechanizmów, które mocno wpływają na złożoność renderowania czyli „rysowania” strony internetowej. Jeżeli kodu będzie dużo dochodzi do blokowania renderowania.

JavaScript tak samo jak CSS może wpływać na wydajność renderowania. Duże pliki JS nie dość że muszą zostać pobrane to jeszcze zrenderowane. Wszystkie te czynności muszą być skończone przed tym jak strona pojawi się w oknie przeglądarki.

Jak wiadomo, z perspektywy pozycjonowania lepiej aby czas renderowania był jak najkrótszy. Czas renderowania liczymy od chwili otrzymania przez przeglądarkę kodu HTML strony do poprawnego sformatowania i wyświetlenia się treści. Nowa wersja PageSpeed Insights kładzie nacisk na te elementy, które przyczyniają się do opóźnionego ładowania. Jest to czas pierwszego wyrenderowania treści (ang. First Contentful Paint).

Wydajność back-end

Wydajność strony pod kątem back-endowym została już dosyć dobrze opisana w wielu moich artykułach. Jednym z nich jest ten, który dotyczy czasu TTFB. Jest to opóźnienie liczone od wysłania zapytania do serwera do momentu otrzymania pierwszego bajtu surowej odpowiedzi.

Na czas TTFB ma wiele czynników a najważniejsze z nich to:

  • parametry sprzętowe serwera,
  • konfiguracja serwera
  • wydajność kodu back-end serwisu WWW,
  • użycie technik łagodzących i równoważących obciążenie,
  • fizyczna odległość pomiędzy klientem i serwerem,
  • wydajność sieci,
  • infrastruktura (np. urządzenia pośredniczące, w tym CDN, ReverseProxy itp…)

Zarówno wydajność front-endu jak i back-endu odgrywa szalenie istotną rolę w technicznym SEO.

Indeksowanie

Drugą sferą technicznego SEO jest indeksowanie czyli proces pobierania treści witryny poprzez robota wyszukiwarki (ang. crawler, Googlebot)

Routing i architektura serwisu

Istotne z punktu widzenia SEO jest to, gdzie są umieszczone linki, filtry i jakie instrukcje dotyczące indeksowania zamieszczono na podstronach z konkretnymi atrybutami.

Istnieje wiele tradycyjnych zasad i zaleceń dotyczących indeksowania:

  • wyniki wyszukiwania powinny być wykluczane z indeksu,
  • unikamy automatycznego generowania treści,
  • strony z listingami uporządkowanymi według określonych atrybutów powinny zawierać linki kanoniczne.

Czytaj więcej o sterowaniu budżetem wyszukiwarki i linkowaniu wewnętrznym.

Architektura serwisu ma za zadanie rozstrzygnąć jaka będzie struktura URL:

  • czy tytuł kategorii lub ID podstrony ma być widoczny w adresie URL produktu,
  • jak mają być generowane frazy do URL (jakie mają mieć ograniczenia)

Przekierowania, które są nieodzownym składnikiem Internetu to też temat, który jest w kompetencji technicznego SEO. Czytaj więcej o optymalizacji adresów URL.

Wsparcie indeksowania w czasach JavaScript

Wspomniany nieco wyżej JavaScript poza funkcjami związanymi z interfejsem może pełnić dodatkowo rolę warstwy odpowiedzialnej za komunikację. Kod JS może wpływać na to co jest widoczne w momencie wczytania strony oraz to co pojawia się po interakcji ze stroną.

Znany już z poprzedniego artykułu efekt infinite-scroll, czyli pojawianie się dodatkowych elementów w miarę przewijania strony jest bardzo skomplikowanym tematem pod kątem SEO:

To samo tyczy się mechanizmów wykorzystywanych w Single Page Application:

Nowe rozwiązania bazujące na asynchroniczności, powodują, że z punktu widzenia SEO musimy rozwiązywać dodatkowe problemy. W czym tkwi problem? Polega on na tym, że robot skanujący stronę nie scrolluje strony i nie używa interfejsu, którym normalnie dysponuje i wchodzi w interakcję użytkownik. Musimy mu jakoś „pomóc” i jedną z tych technik jest progressive enhancement.

Po lewej widok strony głównej z wyłączonym JavaScript, po prawej widok z włączonym JavaScript.

Progressive enhancement zakłada, że najpierw tworzymy serwis dla przeglądarek, które nie potrafią interpretować (między innymi) JavaScript a potem dodajemy dodatkową warstwę, która ma na celu zapewnić nowoczesne, atrakcyjne i wygodne doświadczenia. Przykładowo taką tradycyjną paginację:

Paginacja – przykład elementu, który można optymalizować z perspektywy technicznego SEO

można za pomocą JavaScriptu podmienić na animowany loader, który przy kliknięcie w „Załaduj więcej” lub przewijaniu strony będzie doładowywał treść, która pojawiła by się po kliknięciu w tradycyjne przyciski paginacji. W ten sprytny sposób pogodziliśmy potrzeby wyszukiwarki oraz coraz to większe wymagania użytkowników, którzy są przyzwyczajeni do routingu „bez przeładowywania” znanego z aplikacji Single Page Application.

Alternatywą jest rezygnacja z frameworków Vue, React, Angular w aplikacjach e-commerce i portalach, których jednym z kanałów promocji są organiczne wyniki wyszukiwania. Choć architekci i programiści wyszukiwarek starają się obsługiwać treści JavaScript, jeszcze prez wiele lat jedynym i słusznym kierunkiem techniczne SEO będzie renderowanie kodu HTML po stornie serwera, ponieważ analiza asynchronicznego kodu HTML jest zbyt kosztowna dla wyszukiwarki.

Z drugiej strony to nie jest tak, że Google nie „widzi” danych serwowanych za pomocą asynchronicznego dopisywania JavaScript, jednak decyzja o tym jakie elementy mają być dynamiczne, a które generowane po stornie serwera i jak zapewniać „eksplorowalność” stron internetowych też jest przedmiotem zainteresowań technicznego SEO.

Semantyka kodu HTML

W czasach semantic web dane strukturalne odgrywają szalenie istotną rolę. Jakie dane uporządkowane stosować na stronie?Jakich narzędzi i sposobów automatyzacji użyć do ich generowania? Dane strukturalne to informacje opisujące zawartość strony internetowej. W czasach sztucznej inteligencji i algorytmów bazujących na uczeniu maszynowym będą coraz ważniejsze i decydować o pozycji w wynikach wyszukiwania. Dane strukturalne to temat czysto techniczny i to też znajduje się w obszarze technicznego pozycjonowania.

Zalety technicznego SEO

  • raz wprowadzone zmiany mogą wypracowywać ruch i zwiększać potencjał strony w długiej perspektywie czasu,
  • poprawa w sferze technicznego SEO wpływa korzystnie nie tylko na współprace z wyszukiwarkami ale także user experience
  • zasady technicznego SEO są uniwersalne i niezależne od branży czy charakteru biznesu,
  • dokonywane optymalizacje łatwo mierzyć i wyceniać, bo są to typowo deweloperskie prace podobne do poprawek lub obsługi technicznej,
  • niski i „nie inwazyjny” koszt wdrożenia niektórych optymalizacji,
  • szybki rezultat działań optymalizacyjnych,
  • wymogi i standardy technicznego SEO ulegają stosunkowo rzadkim zmianom.

Wady technicznego SEO

  • optymalizacja techniczna nie „nadrobi” cienkich treści lub niskiej jakości doświadczeń użytkownika,
  • wysoki koszt niektórych prac – konieczność zaakceptowania kompromisu lub wykonania front-endu od nowa w przypadku większości stron stworzonych na niewydajnych szablonach itp…

Mity dotyczące technicznego SEO

W świecie agencji SEO istnieje przeświadczenie, że im częściej jakaś bzdura jest powtarzana na blogu tym większe prawdopodobieństwo, że stanie się ona prawdą. Wokół technicznego SEO narosło wiele mitów, z którymi warto byłoby się tutaj rozprawić.

Techniczne SEO to nowość ” – nowa odnoga SEO, która ma kilka lat”

Ponieważ strony internetowe działają od lat dziewięćdziesiątych na tych samych zasadach, a algorytmy Google zawsze zwracały uwagę na „technikalia” techniczne SEO nie jest niczym nowym. Architektura strony, jej linkowanie lub wydajność już od dłuższego czasu ma wpływ na ranking i nie jest to nic odkrywczego. Techniczne SEO było jest i będzie.

Nowością jest to, że osoby, dla których SEO do tej pory było zbieraniem spamerskich linków, nagle coś oświeciło i zaczęli dostrzegać inne możliwości konkurowania w rankingu.

Pozycjonowanie techniczne jest opłacalne dla stron mających wiele podstron „powyżej 100”

To kolejna wpadka samozwańczych ekspertów technicznego SEO. Korzyści z optymalizacji technicznej można dostrzec nawet na prostej malutkiej stronie One-Page. Jak będzie ona działać szybciej a jej elementy będą dostępne bez konieczności renderowania JavaScriptu, to jej ranking się poprawi. To samo dotyczy strony złożonej z pięciu czy kilkunastu podstron. Po prostu na obszernych stronach (portalach i sklepach internetowych) tych błędów i niedociągnięć technicznego SEO może być o wiele więcej.

Techniczne SEO dotyczy tylko JavaScriptu i indeksowania

No niestety nie, bo jest jeszcze masa innych elementów takich jak, wydajność, certyfikat SSL, routing, architektura strony, jak strona jest zaprojektowana i wszystkie te aspekty, które wypisałem wyżej.

Techniczne pozycjonowanie jest tym samym co wysokiej jakości web development

No nie do końca, bo o ile web development w swych założeniach zakłada wydajność i ekonomiczność w ogóle, o tyle techniczne SEO skupia się na tych elementach, których poprawa przyniesie polepszenie wyników w wyszukiwarce. Przykładem może być tutaj zwracanie uwagi na strukturę adresów URL i semantykę witryny. Dużo większy nacisk kładzie się na rzeczy związane z indeksowaniem i dobrymi praktykami SEO. Nie jest istotna faktyczna wydajność strony, a bardziej to jak tę wydajność mierzy i „widzi” wyszukiwarka.

Techniczne SEO musi wykonywać wykwalifikowany ekspert

Dyscyplina ta wymaga doświadczenia, ogromu wiedzy i wsparcia deweloperów. To nie jest tak, że trzeba szukać agencji specjalizujących się w SEO. Twórcy stron internetowych znających zasady pozycjonowania będą w stanie rozwiązać większość problemów bez szczególnego nazywania tego. Proste działania mogą być wykonane przez osoby nie związane z tą branżą. Wystarczy poznać podstawowe zasady działania stron i wyszukiwarek, ponieważ za pomocą sprawdzonych działań można znacznie podnieść techniczną jakość SEO swojej strony WWW. Niektóre z nich możesz znaleźć na moim blogu. Sprawdź artykuł triki SEO, który przeniesie cię do przydatnych przewodników.

Podsumowanie

Jak widać, zagadnienie technicznego SEO to miejsce gdzie web development i web design styka się z tematami SEO. Ilekroć dotykamy sfery SEO i pomijamy przy tym pozyskiwanie linków, budowanie marki i edycje treści mamy do czynienia z technicznym SEO.

Oceń artykuł na temat: Techniczne SEO – co to jest, zalety, wady i mity
Średnia : 4.7 , Maksymalnie : 5 , Głosów : 6


 

Odpowiedz lub skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


 

Następny artykuł

Wykryto brak połączenia z Internetem.