Web Design Blog / Grafika:

Przypadkowe podobieństwa…

„Przypadkowe podobieństwa” to artykuł napisany dawno temu po kolejnym odkryciu krypto-plagiatu mojej pracy. Dla sprostowania:

Inspiracja i pewnego rodzaju zapożyczanie pewnych wzorców, pomysłów jest naturalnym skutkiem ubocznym zdrowej kreatywności, znajomości i obycia się w branży. Niestety:

  • kopia fragmentu artykułu i zmiana szyku zdania,
  • dodanie „cudactwa” do czyjegoś logo,
  • i kopiuj-wklej grafik

To już nie inspiracja a zwykłe „polactwo” będące przykładem braku edukacji i totalnej amatorszczyzny, której w tej branży jest bardzo dużo i zawsze doprowadza do upadku. Chciałem wiele razy usunąć ten wpis. Ale czemu? Zwykłem nazywać rzeczy po imieniu.

Po drugie zaakceptowałem to, że jest to stopniowe stawanie się influencerem w danej dziedzinie.

Przy kwestiach wizualnych, takich jak: logo, strona internetowa lub przy innych wyjątkowo indywidualnych elementach czyjejś wizualnej tożsamości – podobieństwa nie są wskazane. Prędzej czy później wszystko wyjdzie i będzie głupio 🙂 Świat jest naprawdę bardzo mały.

Jeżeli podobają ci się moje prace, zatrudnij mnie. Wzorując się na mojej pracy i sprzedając to komuś tylko się ośmieszasz, a ja i moi klienci zawsze będziemy o ten jeden krok do przodu.

1. Plagiat artykułu

Mój artykuł z 4 sierpnia 2017:

Trendy w projektowaniu stron 2018:

Fragment 1:

Tekst oryginalny:

Podążanie za aktualnymi trendami w projektowaniu stron www jest ważniejsze niż kiedykolwiek przedtem. Wszystko za sprawą coraz większej konkurencyjności w Internecie i większej świadomości przedsiębiorców co do roli sieci www w procesie sprzedaży

Tekst skopiowany i tak nieudolnie przerobiony, że plagiat widać od razu a tekst przestaje mieć sens (widocznie zbyt złożone dla niedorozwiniętych złodziei 🙂 ):

Fragment 2:

Grunt to znaleźć w tych trendach swój styl, który będzie użyteczny przez dłuższy czas.

Tekst skopiowany:

Wpiszcie sobie fragment oryginału w Google i dowiecie się co to za… firma/twór?

2. Pierwsze „podobieństwo” jakie zauważyłem.

Po lewej: fragment mojej trzeciej profesjonalnej strony internetowej wykonanej w 2012 roku.

Po prawej: strona z tej samej miejscowości i z tej samej branży, Ikonki zostały skopiowane nawet z małymi niedociągnięciami, których jeszcze wtedy nie zauważałem 🙂

plagiat social icons

3. Logo

Po lewej moje logo, które istnieje od 2009 roku. Od 2011 szeroko używałem tego znaku w internecie a w 2014 doczekało się małych poprawek. Stylizowana litera „M” zawiera wszystkie litery mojego nazwiska, wystarczy obracać logo i „wyłączać” odcinki lub poszczególne boki linii łamanych. W 2016 logo się komuś tak bardzo spodobało.

Po prawej typowa amatorska praca typu „kopiuj – wklej – trochę zmień” podejrzewam za parę stówek, skąd to wiem? 3 fonty na raz, powtórzona idea w logotypie, nieprofesjonalna kompozycja sygnetu i logotypu, odstępy, brak spójności itd… Kopia, odbicie lustrzane w pionie, nie jest to przypadek bo idealnie zgadzają się kąty. Podczas próby kontaktu z twórcami tego „remiksu” utrzymanej z mojej strony w wyjątkowo miłym tonie, zaczęto mnie od razu obrażać co tylko potwierdziło moje z początku brane z przymrużeniem oka podejrzenia 😉

plagiat 3

Znalazłem też kilka innych przykładów, ale te już prędzej mogą być dziełem przypadku lub lepiej zakamuflowanego kopiowania.

4. Interfejs aplikacji

Mój brat prowadzi działalność w branży stolarki okiennej, jest dobry w tym co robi. Pomagałem mu przez 6 lat aż wpadłem na pomysł wyceny przez Internet, która ułatwiła by pracę. Zdecydowaliśmy oddać narzędzie w ręce naszych klientów, temat „chwycił” dość szybko, równie szybko doczekałem się kolejnej kradzieży w postaci idealnie skopiowanej aplikacji (panelowy układ, ikony w dropdown-menu, których nikt nigdy nie stosował za wyjątkiem nas) ale już o nie tej samej funkcjonalności. Wycenę oczywiście oferują też inne firmy, ale na podstawie własnego pomysłu. Najśmieszniejsze jest to że, ta „konkurencja” ma swój punkt sprzedaży bardzo blisko sklepu mojego brata.

plagiat 4

6. Grafika

Można wykorzystywać grafiki jeżeli podamy źródło. Jest to tak zwane prawo dozwolonego użytku. Jeżeli zaś ktoś kopiuje mi ręcznie wykonaną grafikę z bloga na swój blog bez podania źródła z linkiem do oryginału, to mamy do czynienia ze zwykłą kradzieżą.

Zaakceptowałem, że mój głos… się liczy

A to za sprawą idealnie wypozycjonowanego bloga, który jest najczęściej na pierwszym miejscu na niemal każde zapytanie dotyczące poruszane przeze mnie tematu. Trendy tworzenia stron, tym razem na 2019 rok dosłownie sprafrazowały firmy z Poznania i Opola (których zabawnych nazw nie będę wymieniał). Zainteresowanym podam linki 🙂

W ten sposób moje patrzenie na pewne kwestie jest rozprzestrzeniane i podawane dalej. Mam w tym sporo satysfakcji bo artykuły te piszę 100% z głowy i nie znajdziecie artykułu z takimi trendami przed datą oryginału: 4 sierpnia.

Tak naprawdę, wyświadczają mi przysługę

Algorytm wyszukiwarki od dawna wykrywa takie rzeczy i traktuje jak cytat. Dlatego wszelkie tego typu przypadki tak naprawdę wzmacniają autorytet mojej strony.

Odpowiednio zarchiwizowane przypadki takich nadużyć zawsze będą mogły posłużyć za dowód w sprawie naruszenia praw autorskich i jak będę miał czas, potrzebę lub chęć nabycia nowych doświadczeń – (bez informowania nadużywających) udam się z nimi do prawnika.

Podsumowanie

Otrzymuję rady w stylu: …oddaj ich do sądu, niech zapłacą…

Szanuję prawo i wiem, że chroni wartości intelektualne, ale jestem zbyt zajęty tworzeniem nowych rzeczy by udowadniać, że moje jest faktycznie moje. Jestem głęboko przekonany, że biznesy i startupy oparte na kłamstwie, kradzieży i marketingu za parę groszy czas zweryfikuje i prędzej czy później upadną ;). Wierz mi, klienci wyczuwają takie rzeczy.

Dziękuję! Chętnych do zamieszczenia tutaj swoich przeróbek moich prac zachęcam do wysyłania linków / zdjęć na mój adres lub do zamieszczenia ich w Internecie – prędzej czy później sam sobie znajdę 🙂 Wiem jak szukać takich rzeczy.

Przypadkowe podobieństwa…
4.6 (92.97%) głosów: 37

Autor:

Służę pomocą w razie wykonania lub odnowienia strony internetowej dla twojej firmy niezależnie od lokalizacji czy skali przedsięwzięcia. Masz pytania? Pisz w komentarzu.

Zadaj pytanie lub skomentuj


Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez firmę Paweł Mansfeld z siedzibą w Jastrzębiu-Zdroju, ul. Plebiscytowa 10, w celu udzielenia odpowiedzi, w tym przedłożenia oferty jeśli o nią pytam. Moje dane osobowe będą przetwarzane do czasu cofnięcia zgody lub przez okres niezbędny do ustalenia, dochodzenia lub obrony roszczeń. Mam prawo dostępu do danych, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo sprzeciwu, prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego i prawo do przeniesienia danych.

Komentarze publiczne

Brak komentarzy.
Otrzymuj powiadomienie o nowych artykułach

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez firmę Paweł Mansfeld z siedzibą w Jastrzębiu-Zdroju, ul. Plebiscytowa 10, w celu udzielenia odpowiedzi, w tym przedłożenia oferty jeśli o nią pytam. Moje dane osobowe będą przetwarzane do czasu cofnięcia zgody lub przez okres niezbędny do ustalenia, dochodzenia lub obrony roszczeń. Mam prawo dostępu do danych, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo sprzeciwu, prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego i prawo do przeniesienia danych.

*Bez obaw, nie udostępniam nikomu twojego adresu e-mail